Obiecuje ...że....- zrobię ten fotoblog dla M..
-będę szukał pracy, wysyłał CV
-nagram tobie ten program
-oddam pożyczoną książkę
-zrobię to wszystko w tydzień
Zawszę dużo obiecuje....
Nie takie rzeczy obiecywałem.
Tych niespełnionych obietnic mam całą listę.
Największa obietnica jaką dałem i nie spełniłem?
Nie powiem :P
Możecie zgadywać wpisując to w komentarzach.
Może się uda wam zgadnąć
Obietnicę które daję są niewiele wartę. Potem zawsze się wyłgam, że zapominałem, nie miałem czasu, albo zająłem się efektem cieplarnianym i ratowałem świat i dlatego tego nie zrobiłem :)
Obietnicę które daje owszem spełniam jak mam bat nad głową, albo gdy konsekwencje będą straszliwie dotkliwe, nieprzyjemne ( o tego unikamy, ma być miło i przyjemnie).
Często też zapominam co komu obiecałem, jak sobie nie zapiszę...
Czasem odkładam na potem, zawsze jest jakieś potem :D
Potem się uzbiera i nawarstwi rzeczy do zrobienia.
Rzeczy do zrobienia potrafią mnie przytłoczyć.
Normalnie robota mnie przywala
Co możesz zrobić z Piotrusiem aby dotrzymał obietnic?
- przedstaw mu to co obiecał, jako wspaniałą przygodę, i świetną zabawę ( pamiętasz jak Tomek Sawyer przedstawił swoją karę- malowanie płotu, jako świetną zabawę )
-daj nagrodę jak się wywiąże z obietnicy w terminie.
- wymyśl straszną i dokuczliwą dla Piotrusia karę.
-przedstaw konsekwencje nie spełnienia przez Piotrusia obietnicy.
-Pilnuj, sprawdzaj codziennie wykonanie zadania przez Piotrusia.
A ja obiecuje częstsze wpisy. Co tydzień!
Ciekawe kto uwierzy w tą obietnice?
Kukuryku....
Piotruś Pan
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz